|
59. Vuelta a Espana. 21 etapów o łącznej długości 3035,4 kilometra. Sześć odcinków górskich i cztery górzyste (w tym pięć finiszy na podjazdach) + górska czasówka pod Sierra Nevadę. W sumie 47 premii górskich (w tym 4 super i 13 pierwszej kategorii). Cztery czasówki o łącznej długości 125,6 kilometra (97,9 km indywidualnie), w tym drużynówka "na rozruch" w Leon i płaska po ulicach Madrytu "na deser". Wielcy przegrani rodem z TdF (Hamilton i Heras) kontra gwiazdy młodego pokolenia (Cunego i Valverde). Wśród 187 zawodników (z 21 grup) dwaj Polacy: Dariusz Baranowski w drużynie ubiegłorocznego zwycięzcy Roberto Herasa czyli Liberty Seguros i Sylwester Szmyd górski pomocnik w barwach włoskiej ekipy Saeco. GOSPODARZE KONTRA RESZTA ŚWIATA
Ostatni z trzech Wielkich Tourów zazwyczaj bywa okazją do uratowania niezbyt pomyślnego sezonu, czy też mówiąc wprost szansą na rehabilitację po nieudanym starcie w Tour de France, do której to przecież imprezy zmierzają wiosenne przygotowania wszystkich szanujących się etapowców. W tym roku na "Wielkiej Pętli" bardzo szybko polegli niemal wszyscy potencjalni rywale Lance'a Armstronga. Wśród wielkich przegranych znalazły się i hiszpańskie gwiazdy, spośród których honor obronili bodaj tylko Francisco Mancebo i Carlos Sastre. Dla przegranych nadszedł "czas odkupienia", lecz ścieżka do serc kibiców za sprawą inwencji organizatorów będzie bardzo trudna. Chociaż trasa tegorocznej Vuelty (z Leon do Madrytu) jak zwykle w ostatnich latach liczy sobie niewiele ponad 3000 km (w tym roku dokładnie 3035,4 km), zawiera dwa dni odpoczynku i nie prowadzi przez niebotyczne Pireneje bądź też strome podjazdy w Asturii (jak choćby Covadonga czy Angliru) to należy ją uznać za bardzo wymagającą i ciekawie pomyślaną. Ogółem zaproponowane przez dyrektoriat wyścigu etapy można podzielić na cztery zasadnicze grupy: siedem etapów płaskich (etapy numer: 2-4, 7, 11, 13 i 16), sześć etapów górskich, z których cztery kończyć się będą finałowymi podjazdami (9*-10, 12*, 17*-18 i 20*), cztery etapy górzyste (5-6, 14 i 19) oraz cztery czasówki (1, 8, 15 i 21). Jak z tego widać względnie łatwy będzie tylko pierwszy tydzień zmagań wyznaczony pomiedzy Leon a Walencją, na którym przewidziano conajmniej cztery odcinki dla sprinterów, drużynówą jazdę na czas która wstępnie ułoży klasyfikację wyścigu oraz poprowadzone przez średniej wielkości wzniesienia etapy do Morelli (kończący się półtorakilometrowym podjazdem) i Castellon de la Plana, które mogą nieznacznie skorygować hierarchię ułożoną podczas drużynówki. Prawdziwa walka o generalne zwycięstwo zacznie się od etapu ósmego czyli przeszło 40-kilometrowej płaskiej czasówki wokół fabryki Forda w Almussafes. Od tego dnia zaś tylko trzy z czternastu etapów nie powinny mieć żadnego znaczenia dla losów całego wyścigu. Tuż po wspomnianej czasówce przyjdzie bowiem czas na dwa górskie etapy w okolicach Alicante. Nazajutrz po pierwszym dniu przerwy trzeba będzie pokonać trasę bodaj najtrudniejszego etapu z metą (po raz pierwszy w historii VaE) na obserwatorium astronomicznym w Calar Alto. Drugą "tercje" wyścigu zakończy zaś dość cięzki odcinek do Granady oraz blisko 30-kilometrowa górska czasówka pod Sierra Nevadę. W ostatnim tygodniu (już po drugim dniu odpoczynku) tylko pierwszy z sześciu etapów nie będzie nastręczał większych trudności. Kolejne cztery odcinki w tym przede wszystkim dwa kończące się w podjazdami do stacji narciarskich w Covatilli i Navacerradzie będą już tylko namocniejszych. Wszystko zaś uwieńczy ponad 28-kilometrowa pagórkowata czasówka na ulicach Madrytu, które podobnie jak jej poprzedniczki z lat 2001-02 może okzać się trzymającym nas w napięciu do samego końca "thrillerem". Na tej trasie sprawdzą się przede wszyskim górale. Choć fragmentów jazdy indywidualnej na czas będzie wcale nie mało bo prawie 98 kilometrów jednak przed rokiem było ich aż 108,3 (w dodatku tylko 11,2 pod górę, zaś w tym roku ta przyjaźniejsza dla "kozic" czasówka liczyć będzie aż 29,6 kilometra). W tej sytuacji wysoko należy oceniać szansę Roberto Herasa na trzecie zwycięstwo w tej imprezie. Jeśli lider ekipy Liberty Seguros tego dokona stanie się najwybitniejszym kolarzem w historii swego ojczystego touru! Do najgroźniejszych jego rywali powinni należeć jego rodacy i koledzy z reprezentacji: Aitor Gonzalez (Fassa Bortolo), Carlos Sastre (Team CSC), Oscar Sevilla (Phonak), Alejandro Valverde (Kelme), Haimar Zubeldia (Euskaltel) i być może również rekonwalescenci: Joseba Beloki (Saunier Duval) i Francisco Mancebo (Illes Balears). Kolarze hiszpańscy dawno już zapomnieli o klęsce z sezonu 1996 gdy nie wygrali żadnego etapu, zaś najlepszy z nich Fernando Escartin był zaledwie dziesiąty w klasyfikacji generalnej! W trzech poprzednich edycjach za każdym razem aż ośmiu z nich plasowało się w czołowej "10", zaś w ostatnich dwóch latach dominowali już nawet na tyle wyraźnie, iż żadnemu z zagranicznych cyklistów nie udało się wejść do czołowej szóstki! W tym roku "reprezentacja reszty świata" liczy przede wszystkim na mistrza olimpijskiego w jeździe na czas Amerykanina Tylera Hamiltona (Phonak) i jego rodaka Floyda Landisa (US Postal), Australijczyka Cadela Evansa i Kazacha Aleksandra Winokurowa (obaj T-Mobile) oraz Włocha Damiano Cunego (Saeco) jeśli tylko pod wpływem dobrych wyników zmieni on zdanie i dokończy ściganie. Za obcych można jeszcze uznać (choć nieco na siłę) ścigających się w hiszpańskich drużynach: Kolumbijczyka Felixa Cardenasa (Cafe Baque), Rosjanina Denisa Mienszowa oraz Włocha Leonardo Piepoliego (Saunier Duval). W wyścigu wystąpi też naszych dwóch najlepszych etapowców: Dariusz Baranowski z Liberty Seguros i Sylwester Szmyd z Saeco obaj z zadaniami pomocy swym liderom i raczej bez większych ambicji osobistych. PELETON - GRUPA ZA GRUPĄ Liberty Seguros (nr od 1 do 9): Drużyna Manolo Sainza zawiodła podczas Tour de France na całej linii, więc na Vuelcie nadarza się wspaniała okazja do uratowania sezonu. Roberto Heras broni tytułu wywalczonego przed rokiem w dramatycznych okolicznościach. Heras jest pośród współczesnych kolarzy najbardziej utytułowanym zawodnikiem pod względem występów w VaE. Góral z Bejar startuje w tym wyścigu rokrocznie począwszy od sezonu 1997. W tym czasie za każdym razem kończył ściganie w czołowej "6" będąc: 5. w 1997, 6. w 1998, 3. w 1999, 1. w 2000, 4. w 2001, 2. w 2002, 1. w 2003 roku! Jeśli były pomocnik Lance'a Armstronga wygra swój domowy tour również w tym roku stanie się najwybitniejszym kolarzem w historii tej imprezy, bowiem jak dotąd trzy zwycięstwa (1992-94) odniósł w nim tylko Szwajcar Toni Rominger, który był jeszcze "tylko" trzeci w 1996 roku. Jego przybocznymi w tegorocznej odsłonie Vuelty mają być zawodnicy, z którymi jeszcze dwunastu miesiącami zawzięcie rywalizował tzn. Igor Gonzalez de Galdeano (w VaE: drugi w 1999 i czwarty w 2003 roku) oraz Isidro Nozal (drugi w VaE 2003). W czołowych "10" Wielkich Tourów bywał też Marcos Serrano (w sezonie 1997 ósmy zarówno w Giro jak i Vuelcie, zaś w 2001 roku dziewiąty w Tourze). Ekipę uzupełniają młodzi górale: Włoch Giampaolo Caruso i Koldo Gil, czasowcy z Czech Rene Andrle i Jan Hruska oraz nasz Dariusz Baranowski, który w ostatniej chwili zastąpił szybkiego Angela Vicioso. "Ryba" startował już w Vuelcie w 2001 roku zajął 34 miejsce i przyczynił się do zwycięstwa swej ówczesnej ekipy iBanesto.com w klasyfikacji drużynowej. Comunidad Valenciana-Kelme (11-19): Najstarsza stażem profesjonalna grupa (dwudziesty piąty sezon w zawodowym peletonie) słynie z błyskotliwych górali i ... niestety w ostatnim czasie także problemów finansowych, które zdegradowały ją do kolarskiej II Ligi. W jej szeregach pozostał jednak brylant rzadkiej klasy czyli 24-letni wicemistrz świata z Hamilton (2003) Alejandro Valverde. W ubiegłorocznej Vuelcie Valverde zajął trzecie miejsce po drodze wygrywając dwa górskie etapy z finiszami na Port d'Envalira i Sierra de la Pandera. Na początku sierpnia w wielkim stylu wygrał etapówkę kat. 1 Vuelta a Burgos, lecz później srodze zawiódł na Igrzyskach Olimpijskich. Młodemu asowi w trudnym terenie pomagać będą przede wszystkim zdolni górale: Carlos Garcia Quesada, Eladio Jimenez (etapowy zwycięzca podczas VaE 2000) i David Latasa. W składzie istotna będzie też obecność doświadczonych "harcowników": Francisco Cabello i Javiera Pascuala Rodrigueza oraz ubiegłorocznego mistrza Hiszpanii Rubena Plazy. Drużynę uzupełniają "robotnicy": David Blanco i Jose Cayetano Julia. AG2r Prevoyance (21-29): Liderem francuskiej ekipy powinien być Bask Inigo Chaurreau ubiegłoroczny mistrz Hiszpanii w jeździe indywidualnej na czas, a w przeszłości również: dwunasty w TdF 2001 i czternasty w VaE 1999. Po górach nieźle jeżdżą też krajan Chaurreau Mikel Astarloza (obaj pochodzą z miasteczka Pasajes w prowincji Guipuzcoa) oraz Francuz Stephane Goubert siedemnasty w TdF 2002 i dwudziesty w tegorocznej "Wielkiej Pętli". Pewne sukcesy mają już na swym koncie rodacy tego ostatniego: Andy Flickinger (triumfator GP Ouest France 2003) i Christophe Oriol (zwycięzca Tour de l'Ain 2002). Rolę szarych pracowników będą spełniać: Stephane Berges, Nicolas Inaudi, Julien Laidoun oraz Estończyk Erki Putsep. Alessio-Bianchi (31-39): Zdecydowanym liderem tej grupy powinien być Włoch Pietro Caucchioli, który co prawda na Vuelcie dotąd nie błyszczał, ale stał już na trzecim stopniu podium w Giro 2002, zaś rok wcześniej w tym samym wyścigu zajął dziewiąte miejsce i wygrał dwa etapy. Caucchioli udanie zaprezentował się też w tegorocznym TdF, który pomimo przeziębienia ukończył na jedenastej pozycji. Podczas górskich etapów asekurować go będą zapewne: zdobywca passo Gavia na GdI 2004 Chorwat Wladimir Miholjevic, Duńczyk Klaus-Michael Moller (ósmy w VaE 2001, gdy wygrał jeden z górskich etapów) oraz aktualny mistrz Włoch Cristian Moreni (zwycięzca etapów VaE 1999 i GdI 2000). Dwa etapowe sukcesy na trasie Vuelty 2002 święcił też sprinter Angelo Furlan. Drużynę uzupełniają zaś kolarze potrafiący udanie zafiniszować z małych grupek uciekinierów czyli: Słoweniec Martin Hvastija, Mołdawianin Rusłan Iwanow, Włoch Ellis Rastelli (zwycięzca etapu na GdI 2001) oraz 38-letni już Australijczyk Scott Sunderland. Café Baqué (41-49): Teoretycznie najsłabsza ekipa w stawce 21 drużyn (dopiero 10. w II Lidze), lecz podobnie jak przed rokiem tuż przed najważniejszym dla siebie startem w sezonie poczyniła znaczące transfery. Przed ubiegłoroczną Vueltą grupę tą zasilił zwycięzca etapów w VaE 2000 i TdF 2001 Kolumbijczyk Felix Cardenas i ten zabieg sponsorowi drużyny bardzo się opłacił. Cardenas wygrał bowiem klasyfikację górską oraz etap VaE 2003 z metą na niebotycznej Sierra Nevada, zaś w "generalce" zajął ósmą lokatę. Tym razem u jego boku ujrzymy jeszcze jego bardzo doświadczonego rodaka Hernana Buenahorę (trzynastego w VaE 1993, dziesiątego w TdF 1995 oraz szóstego w GdI 2000), który na hiszpańskiej ziemi odniósł swój życiowy sukces czyli zwycięstwo w etapówce najwyższej kategorii Volta a Catalunya 1998. Nowe cenne nabytki to kolejny kolumbijski góral wypożyczony z Kelme Ivan Parra (dziewiąty w VaE 1999) oraz hiszpański czasowiec David Plaza (zwycięzca Volta ao Portugal 1999 i Deutschland Tour 2000, szósty w VaE 2001), który pierwszą część tego sezonu spędził w jednej ze słabszych grup portugalskich. Pozostałe miejsca w tym zespole zajęli: Peio Arreitunandia, Francisco Garcia, Aitor Perez, Riccardo Serrano oraz ubiegłoroczny mistrz Kolumbii w jeździe na czas Hebert Gutierrez. Cofidis (51-59): Trapiony w tym sezonie aferami dopingowymi Cofidis przysłał na półwysep Iberyjski zespół, w którym największą gwiazdą jest Australijczyk Stuart O'Grady zwycięzca etapów w TdF 1998 i 2004. O'Grady po kilku trzecich miejscach w pucharowych klasykach (tj. RvV 2003, w P-T 2003 i M-SR 2004) przed miesiącem odniósł swój pierwszy sukces tej rangi wygrywając HEW Cyclassics w Hamburgu, zaś całkiem niedawno został też mistrzem olimpijskim w torowym wyścigu amerykańskim (madison). Najlepszymi góralami w awizowanym składzie są jednak: Luis Perez (dziesiąty w VaE 2002 i zwycięzca etapu do Cangas de Onis przed rokiem) oraz Włoch Guido Trentin (piętnasty w VaE 2002 gdy wygrał etap z metą pod Sierra Nevada). Nieźle po górach jeżdżą też trzej Baskowie: Daniel Atienza, Inigo Cuesta (zwycięzca Vuelta al Pais Vasco 1998) i Bingen Fernandez. Doświadczonym "harcownikiem" jest Cedric Vasseur (zwycięzca etapu i 5-dniowy lider TdF 1997). Inny Francuz 24-letni Arnaud Coyot będzie dopiero pobierał naukę, zaś Australijczyk Matthew White jest typowym robotnikiem, lecz zdołał już wygrać etap Tour de Suisse w 1999 roku. Euskaltel-Euskadi (61-69): Podobnie jak Liberty Seguros również Baskowie z Euskaltel kiepsko spisali się podczas tegorocznego Tour de France. Borykający się z problemami zdrowotnymi Iban Mayo nie wystartuje, więc oczywistym liderem "pomarańczowej armady" na ten wyścig wydaje się być Haimar Zubeldia. Zubeldia był już dziesiąty w VaE 2000 i jedenasty w VaE 2002, lecz pełnię swych możliwości ujawnił podczas ubiegłorocznego TdF zajmując piąte miejsce. Wyróżniającymi się kolarzami tej ekipy są również: doświadczony Roberto Laiseka (zwycięzca etapów VaE 1999 i 2000 oraz TdF 2001, szósty zawodnik Vuelty przed pięcioma laty) oraz młody Samuel Sanchez (trzeci w Vuelta al Pais Vasco 2003 i czwarty w Liege-Bastogne-Liege 2004). Joseba Albizu rozpoczynał profesjonalną karierę we Włoszech gdzie przed rokiem wygrał Giro del Friuli, zaś Alberto Lopez de Munain jest niezłym czasowcem (w 2000 roku wygrał prolog Criterium du Dauphine Libere). Pozostali, czyli: Mikel Artetxe, Inaki Isasi oraz bracia Aitor i Josu Silloniz będą mieli za zadanie pomagać swym wyżej notowanym kolegom. Fassa Bortolo (71-79): Drużyna dwóch gwiazd. Za klasyfikację generalną będzie odpowiadał świetny czasowiec Aitor Gonzalez, który w sezonie 2002 najpierw zajął szóste miejsce w Giro (wygrywając też dwa etapy), po czym wygrał Vueltę (a po drodze trzy jej odcinki). Jednak po przejściu do Fassy nie było już tak różowo: w sezonie 2003 Gonzalez wygrał jedynie czasówkę podczas Giro, zaś w tym roku jeden z etapów w trakcie Touru (do Nimes). Ostatnie dwa sezony to wielkie pasmo sukcesów włoskiego sprintera Alessandro Petacchiego. "Aleksander Wielki" swoje pierwsze etapowe sukcesy w wieloetapówkach zanotował właśnie podczas Vuelty (dwa w 2000 i jeden w 2002 roku). Jego gwiazda rozbłysła jednak pełnym blaskiem dopiero przed rokiem. Petacchi wygrał w sumie 15 etapów podczas Wielkich Tourów (sześć w GdI, cztery w TdF i pięć w VaE). W obecnym sezonie ów supersprinter wygrał aż dziewięć z jedenastu łatwiejszych odcinków Giro, lecz później kompletnie "zawalił" start w Tourze. Najlepszy sezon w karierze ma Dario David Cioni: piąty w Tour de Romandie, czwarty w Giro i trzeci w Tour de Suisse, który obok Ukraińca Wołodymira Gustowa powinien być podstawowym pomocnikiem Aitora Gonzaleza na górskich etapach. Kwartet: Alberto Ongarato, Fabio Sacchi, Marco Velo i Amerykanin z włoskim rodowodem Guido Trenti zostanie zaś oddelegowany do pomocy Pettachiemu. Nową postacią w zespole jest ubiegłoroczny stażysta Julian Sanchez. Illes Balears-Banesto (81-89): Pod znakiem zapytania długo stał udział kontuzjowanego po kraksie na Vuelta a Burgos lidera tego zespołu Francisco Mancebo. Mancebo już czterokrotnie zajmował miejsce w pierwszej "10" TdF (w 2000 roku wygrał też klasyfikację młodzieżową Touru), zaś najwyższe - szóste w tegorocznym sezonie. O szczebel wyżej (tj. na piątej pozycji) Mancebo uplasował się podczas ubiegłorocznej Vuelty. W razie słabszej postawy Mancebo postarają się zastąpić dwaj byli zwycięzcy Tour de l'Avenir: Rosjanin Denis Mienszow i Unai Osa. Obaj mogą się już pochwalić sukcesami w "dorosłym" peletonie: Mienszow był jedenasty w "generalce" i pierwszy wśród młodych podczas TdF 2003 a w tym sezonie wygrał VaPV, zaś młodszy z braci Osa był trzeci w GdI 2001 i dziewiąty w VaE 2003. Specami od wygrywania poszczególnych etapów po śmiałych akcjach zaczepnych są: Jose Vicente Garcia Acosta (na koncie ma dwa takie sukcesy w VaE 1997 i 2002 oraz jeden w TdF 2000) oraz Pablo Lastras (zwycięzca odcinków w GdI 2001, dwóch w VaE 2002 i jednego na TdF 2003). Pozostała czwórka czyli: Jose Luis Arrieta, Antonio Colom, Joan Horrach i Mikel Pradera wykonywać będzie raczej tylko zadania pomocnicze. Lampre (91-99): Dla tej bliskiej nam (ze względu na lata startów Zbigniewa Sprucha) ekipy tegoroczna Vuelta zaczęła się fatalnie już w czwartek. Badań medycznych ze względu na zbyt wysoki poziom hematokrytu nie przeszedł pomyślnie nominalny lider tej drużyny Włoch Francesco Casagrande! W tej sytuacji na lidera grupy wyrósł Bask Juan Manuel Garate zwycięzca etapu VaE w 2001 roku, który pamiętany jest przede wszystkim z czwartego miejsca w GdI 2002. Rodak Garate Igor Astarloa nie jest kolarzem, który może walczyć o wysoką pozycję w całym wyścigu, lecz obecny mistrz świata potrafi dobrze przejechać średniej wielkości podjazdy i skutecznie zafiniszować dla tego liczyć się powinien na niektórych górzystych odcinkach np. na piątym do Morelli. Ciekawym, lecz mającym już chyba najlepsze lata za sobą zawodnikiem jest Mariano Piccoli, który pomiędzy sezonem 1995 a 2000 wygrał po trzy etapy GdI i VaE, a także dwukrotnie klasyfikację górską (1995-96) i raz punktową (1998) na Giro. Skład ósemki uzupełnia niezły czasowiec Manuel Quinzato, a także: Simone Bertoletti, Alessandro Cortinovis, Michele Scotto D'Abusco oraz Daniele Righi. Costa de Almeria - Paternina (101-109): "Nieszczęścia chodzą parami". Jeden z lepszych zawodników tej drugoligowej ekipy Jonathan Gonzalez nie będzie mógł wystąpić po tym jak na treningu potrącił go samochód ciężarowy (na szczęście bez groźnych dla życia kolarza obrażeń), zas majacy go w ostatniej chwili zastąpić Carlos Golbano z tego samego powodu co Casagrande nie przeszedł przedwyścigowych "testów zdrowotnych". W pozostałej ósemki należy wyróżnić Davida Herrero oraz zwycięzcę Vuelta a la Rioja 2002 Carlosa Torrenta, który w Atenach był członkiem brązowej drużyny w torowym wyscigu na 4 km na dochodzenie. Podczas wyścigu z zainteresowaniem można się też przyglądać występowi Landera Euba i Jose Ferrio. Natomiast dla neo-profich: Jona Del Rio , Mikela Elgezabala, José A. Gomeza oraz Jokin Ormaetxea występ w tak ciężkim wyścigu jak VaE już w pierwszym roku swych zawodowych startów będzie długą walką o przetrwanie. Phonak Hearing Systems (111-119): Honor Phonaku podczas tegorocznego TdF po wycofaniu się Amerykanina Tylera Hamiltona i przy słabszej niż oczekiwano postawie Oscara Sevilli obronił Oscar Pereiro zajmując dziesiąte miejsce w generalce "Wielkiej Pętli". Na trasie Vuelty zabraknie Perreiro, lecz Hamilton i Sevilla będą mieli okazję do rehabilitacji. Jankes zatarł już zresztą złe wspomnienia ze startu w Tourze zdobywając podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach złoty medal w jeździe indywidualnej na czas. Co ciekawe dla Hamiltona, który był już drugi w GdI 2002, czwarty w TdF 2003, a także zwyciężał w CdDL 2000, TdR 2003-04 i L-B-L 2003 będzie to debiut na trasie Vuelty. Znacznie więcej doświadczeń związanych z tym wyścigiem ma oczywiście Sevilla: drugi w VaE 2001 i czwarty 2002, gdy w obu tych edycjach przejechał w sumie aż 21 dni w złotej koszulce lidera. Bardzo mocnymi punktami tej silnej drużyny powinni być też czasowcy: Santos Gonzalez (czwarty w VaE 2000 i jedenasty w VaE 2003) oraz Jose-Enrique Gutierrez a także górale: Santiago Perez i Słoweniec Tadej Valjavec (dziewiąty w tegorocznym GdI). Mniej eksponowane role w tym zespole zagrają: Gonzalo Bayarri, Niemiec Bert Grabsch oraz Francuz Nicolas Jalabert - młodszy o pięć lat brat triumfatora VaE z roku 1995. Quick Step-Davitamon (121-129): Hiszpan Jose Antonio Pecharroman jeżdżąc jeszcze w barwach Jazztel-Costa de Almeria był rewelacją czerwca 2003 roku gdy wygrał w silnej stawce dwie prestiżowe etapówki: Euskal Bizikleta i Volta a Catalunya. Od tego czasu jednak (w tym po przejściu tej zimy do Quick Stepu) pokazał bardzo niewiele. Dla towarzystwa i pomocy Pecharromanowi z tej samej grupy pozyskano również będącego niezłym góralem (o czym świadczy wygrany etap w VaC 2002) jego rodaka, kolegę i imiennika Jose Antonio Garrido. Dla obu nadszedł teraz czas próby i okazja do odpłacenia swemu szefowi Patrickowi Lefevre za zaufanie jakim ten obdarzył ich ściągając z drugiej ligi do jednej z najsilniejszych ekip zawodowego peletonu. Trzecim kolarzem mogącym pokazać się z dobrej strony w całym wyścigu jest 24-letni Niemiec Patrick Sinkewitz zwycięzca tegorocznego Deutschland Tour. Wegier Laszlo Bodrogi nie może aktualnie odzyskać formy z lat 2000-02 gdy zajmował kolejno: trzecie, piąte i czwarte miejsce podczas Mistrzostw Świata w jeździe indywidualnej na czas. Włoch Luca Paolini jest bardzo zdolnym klasykiem (trzeci w M-SR 2003), lecz na razie głównie "praktykuje" u boku mistrza olimpijskiego Paolo Bettiniego. Hiszpan Pedro Horillo wygrał tej wiosny etap podczas Paryż - Nicea, jest dość szybki i może podobnie jak Paolini sięgnąć po zwycięstwo etapowe na finiszu z mniejszej grupki. Pozostali czyli Belgowie: Kevin Hulsmans i zdolny 24-latek Jurgen van Goolen oraz Holender Bram Tankink będą przeznaczeni głównie do pomocy swym liderom. Rabobank (131-139): Od razu widać, że holenderska ekipa nie nastawia się na walkę w klasyfikacji generalnej tego wyścigu. Gwiazdą nr 1 jest w niej Hiszpan Oscar Freire dwukrotny mistrz świata z lat 1999 i 2001 oraz brązowy medalista światowego czempionatu z pamiętnego dla nas sezonu 2000. Freire jest tyleż genialny (w tym roku wygrał klasyk Mediolan - San Remo) co chimeryczny (rzadko kończy imprezy wieloetapowe). Jego zadaniem będzie zapewne powtórzenie wyczynu z VaE 2000 gdy wygrał dwa etapy w pierwszej części wyścigu po czym być może wycofa się by lepiej przygotować się do MŚ w Weronie, w tym samym mieście, w którym święcił swój pierwszy mistrzowski triumf! Smak zwycięstwa na trasie VaE poznał już też najlepszy kolarz Afryki czyli Robert Hunter rodem z RPA, który zwyciężał na etapach w 1999 i 2001 roku. W tym roku Hunter "upolował" dwa wcale nie płaskie etapy podczas Tour de Suisse. Doświadczony Holender Maarten den Bakker może się pochwalić drugim miejscem w Amstel Gold Race 1998 i trzecim w Liege-Bastogne-Liege 1999. Pozostali są kolarzami na dorobku. Holendrzy: Bart Boven czy Thorwald Veneberg to solidni pracownicy bez sukcesów na własnym koncie. Natomiast ich młodzi rodacy 25-letni Ronald Mutsaars oraz 23-latkowie Joost Postuma i Pieter Weening oraz Belg Kevin De Weert zostali zabrani do Holandii po to by pobrać cenne doświadczenia. Relax-Bodysol (141-149): Nominalnym liderem tej drużyny jest bardzo dobry czasowiec i niezły góral Bask Jose Alberto Martinez - pogromca Lance'a Armstronga z Criterium International 2002 i drugi zawodnik VaPV 2001. Jednak lepszym od Martineza góralem jest Katalończyk Josep Juffre (drugi i trzeci w Semana Catalana 2003 i 2004), który ubiegłoroczną Vueltę ukończył na dwudziestym miejscu. W drużynie tej poza Martinezem jest jeszcze dwóch dobrych czasowców tzn. Xavier Florencio i przede wszystkim Belg Bert Roesems (drugi w GP des Nations i dziesiąty na MŚ w 2003 roku), który w tym sezonie wygrał dobrze znany w Polsce wyścig Dookoła Dolnej Saksonii (Niedersachsen Rundfahrt). Przyzwoicie po górach jeżdżą: Nacor Burgos i doświadczony Jose Luis Rebollo. Natomiast pozostała trójka czyli: Jose Elias, Luis Pasamontes oraz Belg Johan Vansummeren to dopiero "drugoroczniacy", jeszcze bez godnych uwagi dokonań w zawodowym peletonie. Saeco (151-159): Zdecydowany liderem tego zespołu jest błyskotliwy zwycięzca tegorocznego Giro d'Italia Damiano Cunego. Kłopot w tym, że jego udział w Vuelcie ma ograniczyć się wyłącznie do pierwszych dwóch tygodni (zapewne do czternastego etapu). Potem Cunego zamierza wrócić do domu by optymalnie wyszlifować swą formę przed MŚ w rodzinnej Weronie gdzie zamierza do złotego medalu zdobytego w wśród juniorów w 1999 roku czyli również "na swoich śmieciach" dorzucić ten najcenniejszy z kategorii elita. W tej sytuacji za klasyfikację generalną będą raczej odpowiadali: Danilo Di Luca bądź też Eddy Mazzoleni. Di Luca (zwycięzca Giro di Lombardia 2001 oraz dwóch etapów GdI z lat 2000-01) startował w Vuelcie przed dwoma laty. Tamten wyścig skończył na dwudziestym miejscu, lecz po drodze wygrał etap z metą w Alcoi. Mazzoleni zazwyczaj bywa super-robotnikiem obecnie pracując na rzecz Cunego i Gilberto Simoniego, a wcześniej Dario Frigo, lecz zdołał też ukończyć ubiegłoroczne Giro na dziesiątej pozycji. W górach przydadzą się też niewątpliwie: Litwin Marius Sabaliauskas oraz nasz Sylwester Szmyd, który w swym pierwszym starcie w Vuelcie (przed dwoma laty) był 29. Pozostali czyli: Paolo Fornaciari, Giosue Bonomi, Alessandro Spezialetti oraz urodzony w Sydney Hiszpan Juan Fuentes będą przeznaczeni do pracy na "niższych piętrach trasy". Saunier Duval-Prodir (161-169): Bardzo silna i skuteczna w tym roku drużyna z zagadkowym liderem na czele. Joseba Beloki bo o nim mowa niewiele się ścigał, a jeszcze mniej wyścigów kończył od czasu swego groźnego upadku na dziesiątym etapie TdF 2003. Przejście do francuskiej ekipy Brioches la Boulangere okazało się kompletnym niewypałem, lecz powrót (w czerwcu) na hiszpańską ziemię dał mu pewne nadzieje na uratowanie tego sezonu. Czy zdąży powrócić do dawnej dyspozycji gdy nie tylko trzykrotnie stawał na podium Tour de France (trzeci w latach 2000-01 i drugi w 2002 roku), lecz jednocześnie potrafił jeszcze (okresowo przynajmniej) przewodzić Vuelcie i ukończyć ją w sezonie 2002 na trzeciej pozycji?! Na Belokim jednak nie kończą się nadzieje szefów tej grupy związane z klasyfikacją generalną. Wszak Szwajcar Fabian Jeker (najwyżej w VaE trzynasty w 2002 roku) był w tym sezonie drugi zarówno w Tour de Romandie jak i Tour de Suisse. Włoch Leonardo Piepoli bywał ósmy w VaE 1999, dziesiąty w GdI 2000 czy czternasty w TdF 1998, a poza tym wygrał w swej karierze na terenie Hiszpanii sześć mniejszych etapówek. Wszechstronny Miguel Angel Martin Perdiguero jest w tym roku mocny jak nigdy, gdyż wygrał zarówno Volta a Catalunya jak i pucharowy klasyk Clasica San Sebastian. Każdy z pozostałych zawodników także całkiem dobrze radzi sobie w górach przy czym David Canada, a tym bardziej Juan Carlos Dominguez to przede wszystkim bardzo dobrzy czasowcy specjalizujący się w zwycięstwach na krótszych etapówkach. Natomiast młodszy brat Angela (zwycięzcy VaE 2001) Rafael Casero, Joaquin Rodriguez oraz Constantino Zaballa to bardziej "harcownicy", skorzy do ucieczek nawet w górzystym terenie. Rodriguez przed rokiem wygrał pirenejski etap VaE do Pla de Beret, zaś wcześniej był też dwudniowym liderem tej imprezy. Team CSC (171-179): Bez dwóch zdań tej drużynie powinien przewodzić Hiszpan Carlos Sastre, który w ostatnich trzech edycjach TdF bywał kolejno: dziesiąty, dziewiąty i ósmy, a ponadto przed rokiem wygrał jeden z górskich etapów "Wielkiej Pętli". Jednak podczas we Francji Sastre zawsze na kogoś pracował, najpierw na Tylera Hamiltona, a teraz na Ivana Basso i dopiero w Vuelcie będzie miał "wolną rękę". W swym domowym tourze Carlos był już ósmy w 2000 roku gdy wygrał również klasyfikację górską. Jego dwoma najcenniejszymi pomocnikami będą zapewne: Niemiec Jorg Jaksche (zwycięzca P-Nicea 2004, a zarazem siedemnaty kolarz TdF 2003) oraz Austriak Peter Luttenberger (zwycięzca TdS i piąty na TdF w sezonie 1996, a potem jeszcze m.in. dwunasty na GdI 2001). Ciekawym kolarzem jest duński "specjalista od Igrzysk Olimpijskich" Frank Hoj (szósty w Sydney i ósmy w Atenach), który szukał będzie swej szansy na wygranie etapu w grupowych ucieczkach. Na przyszłość dobre rokują dwaj młodzi zawodnicy: Rosjanin Wladimir Gusiew (to on rozdzielił na podium MŚ w Plouay po czasówce juniorów Piotra Mazura i Łukasza Bodnara) oraz Luksemburczyk Frank Schleck. Pozostałe trio czyli: Thomas Bruun Eriksen, Brian Vandborg oraz Hiszpan Manuel Calvente będzie od "czarnej roboty". T-Mobile (181-189): Jakkolwiek do Hiszpanii nie przyjechał Jan Ullrich (triumfator VaE 1999) to trzeba przyznać, iż grupa ta potraktowała Vueltę bardzo poważnie. Liderem ma być Kazach Aleksander Winokurow trzeci kolarz ubiegłorocznego TdF, który w tym roku nie mógł wystartować w "Wielkiej Pętli" na skutek obrażeń jakich doznał podczas kraksy na czerwcowym TdS. "Wino" wśród wielu dokonań takich jak zwycięstwa w: CdDL 1999, P-N 2002 i 2003, AGR i TdS 2003, srebrnego medalu z IO w Sydney ma również wygrany etap VaE w sezonie 2000. Groxny dla najlepszych może być niedoceniany w ex-Telekomie Australijski góral (niegdyś terenowy, teraz szosowy) Cadel Evans, który już w swym wieloetapowym debiucie podczas GdI 2002 zdołał wyjść na prowadzenie na kilka dni przed końcem całego wyścigu, zaś w tym roku po raz drugi w karierze wygrał trudny Osterreich Rundfarth (wyścig Dookoła Austrii). Kolumbijczyk Santiago Botero (mistrz świata na czas z sezonu 2002) wygrał już w sumie trzy etapy VaE (dwa w 2001 i jeden w 2002 roku), ale jeszcze większe sukcesy notował na trasie TdF, który trzykrotnie ukończył w czołowej "10" (najwyżej na czwartym miejscu w 2002 roku), wygrywając trzy etapy, a ponadto klasyfikację górską w 2000 roku. Erik Zabel ma w swym imponujacym dorobku osiem zwycięstw w pucharowych klasykach (w tym cztery w Mediolan - San Remo), dwanaście etapów i sześć zwycięstw w klasyfikacji punktowej TdF, ale także pięć sukcesów etapowych na trasie Vuelty, w tym dwa przed rokiem gdy okazał się też najregularniejszym sprinterem całego wyścigu. Konstelację gwiazd zamyka Steffen Wesemann zwycięzca RvV 2004, drugi w P-Roubaix 2002 i 5-krotny triumfator Wyścigu Pokoju. Czech Tomas Konecny wygrał już etap Vuelty w 2001 roku, zaś Andreas Klier pochwalić się może przede wszyskim zwycięstwem w semi-klasyku Gent - Wevelgem 2003. Zespół uzupełniają dwie nadzieje niemieckiego kolarstwa: Torsten Hiekmann (mistrz świata juniorów z 1997 roku w jeździe na czas) oraz Stephan Schreck. US Postal-Berry Floor (191-199): Przed rokiem "pocztowcy" pomogli wywalczyć złotą koszulkę Roberto Herasowi. Teraz ci, którzy się do tego sukcesu najwalniej przyczynili czyli: Hiszpan Manuel Beltran i Amerykanin Floyd Landis będą mieli okazje do powalczenia na własne konto. Beltran był już na Vuelcie: siódmy w 1999 (wygrał też wówczas VaC), dziewiąty w 2002 i szósty w 2003 roku, zaś Landis jak dotąd szczycić się może "tylko" drugą lokatą w CdDL 2002, lecz jego prawdziwą wartość poznaliśmy najpełniej podczas tegorocznego etapu TdF do Le Grand Bornand, gdy podyktowane przez Floyda tempo wytrzymali tylko trzej najgroźniejsi rywale Lance'a Armstronga! Na dodatek Jankes dobrze jeździ na czas co może mieć swoje znaczenie na trasie z trzema indywidualnymi próbami tego typu. Na czas bardzo dobrze jeżdżą też jeszcze dwaj zawodnicy UPS, a mianowicie: Kolumbijczyk Victor Hugo Pena i młody Amerykanin David Zabriskie - ten pierwszy wygrał nawet etap jazdy na czas w GdI 2000. Holender Max van Heeswijk dysponuje szybkim finiszem, wygrał już choćby etap na zakończenie VaE w 1997 roku czy też semi-klasyk P-Bruksela 2000. Kanadyjczyk Michael Barry to siódmy kolarz ubiegłorocznych MŚ w Hamilton, zaś Rosjanin Gienadij Michajłow był ósmy w Lizbonie dwa lata wcześniej. Jednak wyżej wymienieni podobnie jak szybki Antonio Cruz czy też solidny Luksemburczyk Benoit Joachim będą podczas tej imprezy raczej tylko robotnikami. Vini Caldirola-Nobili Rubinetterie (201-209): Drużyna dwóch asów czyli Włocha Stefano Garzelliego i już przeszło 35-letniego Rosjanina Pawła Tonkowa. Obaj odnosili swe największe sukcsey na trasie Giro d'Italia. Garzelli wygrał Giro w 2000 i był drugi w 2003 roku, a w sumie 4-krotnie ukończył ten wyścig w czołowej "10", wygrywając przy tym (legalnie) trzy etapy. Tonkow był najlepszy w GdI 1996 roku oraz drugi w GdI latach 1997-1998, a ogółem aż 9-krotnie kończył Giro w "dyszce" i wygrał siedem etapów. Obaj zwyciężali też w Szwajcarii: Garzelli - TdS 1998, zaś Tonkow - TdS 1995 i TdR 1997, lecz tylko "Kozak" ma się czym pochwalić jeśli chodzi o dokonania na hiszpańskim tourze. Otóż wygrał on wpierw dwa etapy VaE 1997, zaś potem zajął czwarte i trzecie miejsce w "generalce" VaE 1999-2000. Dwaj liderzy będą mieli do pomocy m.in. dwóch niezłych górali: Roberto Sgambelluriego (dziesiątego w GdI 1999) oraz Szwajcara Steve'a Zampieriego. W składzie tej ekipy znalazło się też miejsce dla trzech mocnych czasowców: Dario Andriotto i Patrick Calcagni byli niegdyś mistrzami swych krajów w tej specjalności (odpowiednio Włoch i Szwajcarii), zaś Gianluca Sironi to pierwszy mistrz świata w kategorii U-23 z Lugano w 1996 roku. Zawodnikami bez szczególnych osiagnięć i specjalności są zaś: Mauro Gerosa i Marco Milesi. FAWORYCI
TRASA - DZIEŃ PO DNIU
Etap 1 (4.09): Leon - Leon 27,7 km ***
Etap 2 (5.09): Leon - Burgos 207 km **
Etap 3 (6.09): Burgos - Soria 157,1 km **
Etap 4 (7.09): Soria - Zaragoza 167,5 km **
Etap 5 (8.09): Zaragoza - Morella 186,5 km ***
Etap 6 (9.09): Benicarlo - Castellon de la Plana 157 km ***
Etap 7 (10.09): Castellon de la Plana - Walencja 170 km **
Etap 8 (11.09): Almussafes / Factoria Ford - Almussafes / Factoria Ford 40,1 km jazda indywidualna na czas ****
Etap 9 (12.09): Xativa - Alto de Aitana 168 km *****
Etap 10 (13.09): Alcoi - Xorret de Cati 174,5 km ****
Etap 11 (14.09): San Vicente del Raspeig - Caravaca de la Cruz 165,8 km *
Etap 12 (16.09): Almeria - Observatorio Astronomico - Alto de Calar Alto 145 km *****
Etap 13 (17.09): El Ejido - Malaga 172,4 km *
Etap 14 (18.09): Malaga - Granada 167 km ***
Etap 15 (19.09): Granada - Sierra Nevada 29,6 km jazda indywidualna na czas pod górę *****
Etap 16 (21.09): Olivenza - Caceres 190,1 km *
Etap 17 (22.09): Plasencia - Estación de Esquí La Covatilla 169,8 km *****
Etap 18 (23.09): Béjar - Ávila 196,6 km ****
Etap 19 (24.09): Ávila - Collado Villalba 142 km ***
Etap 20 (25.09): La Vega de Alcobendas - Puerto de Navacerrada 178 km ****
Etap 21 (26.09): Madryt - Madryt 28,2 km ****
PREMIE GÓRSKIE na trasie 59. VUELTA A ESPANA
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||