| Autor:
Dobroslaw Barwicki-Picheta
Beskid Mały
http://strony.wp.pl/wp/fabisz5/maly.html (jest tu co nieco o Beskidzie Małym)
1. Żar -
http://przewodnik.onet.pl/1197,1594,1080103,artykulr.html
górka w zasadzie dla przedszkolaków, fragmenty o nachyleniu ponad 12%, długość (od momentu, gdy sie robi stromo na sam szczyt)
6 km (od początku, czyli od mostu na Sole 8 km). Szczyt 761 m, przewyższenie 440 m (na ostrym podjeździe jakieś 390,
400 m - przypuszczenia) uwaga - na kilometr przed szczytem 200 m zjazdu 10 % nachylenia jak nic. Nawierzchnia - nie ma co
narzekać... zjechać się da. Jak na polskie warunki asfalt jest cudowny ;)
Komentarz Krzysztofa Gzyla
W miejscu, gdzie znajduje się słynna anomalia magnetyczna, nie jest pod górę. Myślę, że jest to podtrzymywany mit,
ze względu na turystów. Zmierzyłem to wasserwagą, długą poziomicą i często wjeżdżając tam, obserwuję wariometr.
Jest minimalny zjazd.
2. Przełęcz Targanicka - krótka, ale bardzo stroma, wysokość ok 600 m, długość od Wielkiej Puszczy z 500 m, (400 m z przewyższeniem podejrzewam że wiekszym niż 50 m); od Targanic - ok 1200 m, a im dalej, tym stromiej, ponad 100 m przewyższenia, (choć myślę, że nachylenie przeciętne będzie jednak z 10 %, a maksymalne - kto wie, czy nie 20 %).
Komentarz Krzysztofa Gzyla
Przełęcz Beskid Targanicki po obu stronach w najbardziej stromych miejscach ma 18%. Po obu stronach jest to odcinek
ostatnich 200 m. do szczytu.
3. Z bólem, zwłaszcza kół, podaje królową - Hrobacza Łąka
http://przewodnik.onet.pl/1197,1594,1069012,artykulr.html
- wysokość 828 m, (asfalt, umownie, bo jednak nawierzchnia asfaltowa toto specjalnie nie jest, choć pewnie kiedyś była...) długość 4 km, przewyższenie 500 m. 12,5 % nachylenia, to jest kul.
Sprostowanie Hrobaczołąkowe:
Szanowne, Cudowne Dzieci Korby. Stała się rzecz niesłychana, a właściwie niewidziana do tej pory. Na Hrobaczej Łące pojawił się piękny asfalt... Mało! najpiękniejszy w promieniu 50 km!!! Jednak jest jeden szkopuł... mierzy on sobie jedynie jakieś 2,5 km, po których jakość nawierzchni diametralnie się zmienia (staje się taka, jaka była dotychczas... wręcz zanika) i zaczyna urągać kołom szosowca. Choć moim zdaniem, nie jest to już dobre usprawiedliwienie dla tych, którzy boją się na Hrobacza wjechać.
Tak się przedstawiają stromizny (przynajmniej te, które znam osobiście) Beskidu Małego, że tak powiem, od strony Soły...(do Wielkiej Puszczy jedzie się od Porąbki).
W tymże paśmie jest jeszcze jedna górka, a wjeżdża sie na nią od strony drogi Bielsko-Biała - Żywiec, zowie sie ona
Komentarz Krzysztofa Gzyla
Niestety w tym roku (2005) po asfalcie w górnej połowie nie zostało już nawet wspomnienie. A kiedyś odbywał się na tym
podjeździe doroczny wyścig szosówek... Teraz jest tam tyle luźnego szutru, że nie ma szans. W najcięższym miejscu górnego
odcinka jest 20%.
4. Magurka,
http://www.magurka.beskidy.pl/?beskid_maly
podjazd pod nią rozpoczyna się w miejscowości Wilkowice. Od szosy "głównej" trzeba odbić w lewo i dojechać ok. kilometra (też pod górkę, ale niezbyt stromą). Tam (za pętlą autobusową) czeka podjazd 3600 m z przewyższeniem ponad 450 m. (Magurka ma 909 m, ale droga jest wyasfaltowana mniej więcej do wysokości 890, 900 m.). Stan asfaltu już nie jest niestety taki, jak 2 lata temu, ale na kolarce z pewnością da się zjechać.
5. Hrobacza Łąka
raz jeszcze. Autor: Zbyszek Gołębiewski
Wjechałem m.in. asfaltem na Hrobaczą Łąkę. Podjazd jest naprawdę bardzo mocny. 12,5 % średniego nachylenia daje w kość.
Faktycznie nawierzchnia tej drogi jest już całkiem dobra. Szkoda tylko, że nie na całym 4-kilometrowym odcinku.
Wjazd na Hrobaczą zaczyna się na szosie Międzybrodzie Bialskie - Porąbka. Poruszając się od strony Międzybrodzia trzeba przejechać ok. 3 km, mijając po drodze m.in. parking z widokiem na jezioro Międzybrodzkie i górę Żar. Droga na Hrobaczą odbija ostro w lewo na odcinku szosy prowadzącym lasem. Od razu robi się tu bardzo sztywno. Podjazd prowadzi serpentynami początkowo przez las, ale po ok. 1 km las się kończy i droga wiedzie dalej przez osadę Sadliki położoną na stoku góry.
Po ok. 2,3 km zaczyna się znów las, ale kończy się bardzo dobra nawierzchnia. Dalej jedzie się po pokruszonym, dziurawym asfalcie, często pokrytym piachem, co nie ułatwia jazdy. Właśnie na początku lasu znajduje się chyba najbardziej sztywne miejsce podjazdu (ok. 300 metrów).
Od momentu wyjazdu z Sadlik droga nie jest już tak kręta jak na początku podjazdu. Prowadzi niemal prosto w kierunku szczytu. Po minięciu tego 300-metrowego, najbardziej stromego odcinka, dalej jedzie się już nieco lżej. Ale dziurawa droga dodatkowo utrudnia podjazd. Ja wjeżdżałem na góralu, więc to nie przeszkadzało aż tak bardzo mocno. Ale na rowerze szosowym trzeba bardzo uważać, żeby nie pokrzywić sobie kół na tych dziurach.
Najgorszy odcinek pod względem nierównej nawierzchni znajduje się już na samej górze, tuż przed schroniskiem. Przed budynkiem ostatecznie kończą się ostatnie szczątki tego co może kiedyś nazywało się asfaltem.
WIDOKI: Na Hrobaczej Łące są dwa punkty widokowe. Jeden 50 metrów od schroniska (po lewej stronie dla tych, którzy podjeżdżają do góry). Widać stamtąd Pilsko, Żar i jezioro Międzybrodzkie. 100 metrów za schroniskiem (na samym szczycie) stoi wielki metalowy krzyż. Spod niego roztacza się natomiast widok na północną równinę Śląska (m.in. Kozy, Czechowice Dziedzice, jezioro Goczałkowickie).
6. Skrzyczne
Czy na Skrzyczne da się wjechać rowerem szosowym? To raczej niemożliwe. Ale można wjechać dość wysoko na jego stoki bardzo fajną asfaltową drogą.
Podjazd rozpoczyna się w miejscowości Lipowa Górna (skrzyżowanie Ostre) na wysokości 550 m. Dojechać tu można z Żywca przez Pietrzykowice, lub bardziej skomplikowana drogą, ale bezpieczniejszą przez: Rybarzowice - Godzika - Słotwinę - Banasie.
Asfaltowa wąska droga za osadą Jaszki (tuż koło skrzyżowania Ostre) wjeżdża w wąską górską dolinę miedzy Skrzycznem a Muronką.
Po ok. 2 km od Ostrego dojeżdżamy do rozgałęzienia asfaltowych dróg obok leśniczówki Ostre. Skręcamy w prawo (niewykluczone, że będzie tam tablica z informacją "Do strzelnicy"). Po kolejnych 2 km dojeżdżamy do polany, gdzie myśliwi mają strzelnicę. Tuż za polaną rozpoczynają się serpentyny i droga skręca pod kątem 180 stopni w prawo na stok Skrzycznego. To chyba najbardziej strome miejsce na tej trasie. Dalej wiedzie jeszcze przez ok. 2 km zakosami wzdłuż grzbietu łagodnie wznosząc się do góry. Asfalt kończy się po ok. 7,5 km na wysokości ok. 870 m. Średnie nachylenie wynosi więc do tego miejsca ok. 4,2 proc.
Dalej nie pojedziemy już rowerem szosowym. Ale na góralu można kontynuować jazdę, po dość wygodnej drodze, którą zapewne dowożone są dostawy na Skrzyczne. Do samego szczytu zostaje stąd 5 km. Droga odbija teraz w lewo i zakosami wznosi się do góry. Po ok. 3,5 km droga zaczyna się nieco obniżać, a w prawo odbija do góry podobnej szerokości trasa. Trzeba więc skrecić w prawo. Stąd do szczytu już niedużo - ok. 1,5 km. Po drodze mijamy skrzyżowanie z niebieskim szlakiem. Droga kończy się w okolicach wyciągu, ok. 30 metrów poniżej szczytu. Stąd trzeba przejść ścieżką przez kosodrzewinę i małe świerki na sam szczyt na wysokość 1257 m.
Cała trasa ma 12,5 km długości i 700 metrów różnicy wysokości. Jej średnie nachylenie wynosi 5,6 %.
Beskid Śląski
W Beskidzie Śląskim też są "miłe" podjazdy, pewnie w okolicach Orlego Gniazda, ale tam (powyżej hotelu) póki co
nie było mi pisane się wspinać, więc zaproponuję to, co znam, a co wydaje się niezłą petelką - taką mniam na mistrzostwa świata.
1. Kubalonka
http://wiem.onet.pl/wiem/00b3a8.html
od strony Wisły Czarnego. Wysokość 761 (mapa tak rzecze) długość 2300 m (licznik rzecze), nachylenie 8 - 10 % (nogi rzeką). Na szczycie jest kilometrowy płaski fragment, po którym jest zjazd do Wisły (lub do Istebnej - to w lewo) skąd można się dostać znów do stóp Kubalonki, do miejsca, z którego właśnie się startowało (po 17 lub 18 km). Myślę, że ta pętla jest trudniejsza od Karpaczowej ale ma tą wadę (he he he), że jest w lesie - telewizorni niet.
Komentarz
Halinka Białkowska:
Wprawdzie jeżdżę tylko na góralu, ale w ramach rekompensaty za tę życiową pomyłkę ;) postaram się uzupelnić bazę Dobrosława o garść informacji. Tak się bowiem składa, że znam z wysokości rowerowego siodełka wszystkie opisane beskidzkie podjazdy. A nawet parę innych też. :)
Podkreślam - nie zamierzam tworzyć konkurencyjnej "bazy", a jedynie
uzupelnić to, co napisał Dobrosław o kilka szczegółów. Pozwole sobie w związku z tym zachować istniejącą kolejność.
A zatem :
1. Żar - góra, którą wsławiła elektrownia szczytowo-pompowa, szkoła lotniarstwa oraz niezwykłe zjawisko zdające się przeczyć grawitacji.
Jak napisal Dobrosław , na szczyt góry można wjechać asflatową drogą, w sumie jakieś 8,5 km podjazdu, poczynając od mostu na Sole, pomiędzy Międzybrodziem Bielskim a Żywieckim. Po około 3,5 km jazdy pod górę, dwa zakręty powyżej szkoły lotniarstwa, zauważamy nagle, że pomimo wyraźnego wzniesienia jedzie nam się jakoś lekko. Co więcej rower zaczyna wyraźnie przyspieszać, mimo że nie pedałujemy. Gdy już się wystarczająco nadziwimy i nacieszymy, musimy podjechać jeszcze 5
km, niestety już z pedałowaniem, żeby osiągnąć szczyt. Na górze czeka nas nagroda w postaci wspaniałego widoku. Od zachodu mamy pasma Magurki i Hrobaczej Łąki, w dole rozciąga się malowniczo Sola. Gdy spojrzeć na wschód widać przede wszystkim górny zbiornik elektrowni, a za nim ciągnie się pasmo Łamanej Skały.
No i nie można oczywiście pominąć milczeniem lotniarzy, którzy przy dobrej pogodzie krążą wokół Żaru niczym kolorowe motyle.
Kto powiedział, że szosa to tylko widok asfaltu i przedniego kola? :)
2. Przełęcz Kocierska - (718m), przewyższenie na liczącym 27 km Gościńcu Kocierskim, który został zbudowany gdzieś końcem XVIIIw, celem połączenia Andrychowa z Żywcem. Inwestycję sfinansował rząd austriacki. Twórca Gościńca prócz strony technicznej przebiegu drogi zadbał też o walory krajobrazowe.
Szczególnie malowniczy jest środkowy, 15 km odcinek między Targanicami a Kocierzem. Jadąc szosą od strony Andrychowa, czyli od północy, pokonuje się największe wzniesienie. Na długości 4 km, od Targanic do Przełęczy Kocierskiej, Gościniec wznosi się malowniczymi serpentynami od 450m do 718m. Łagodniejszy jest podjazd od strony południowej czyli od Górnego Kocierza.
Rower Beskidzki
Komentarz własny:
Tak, jak się ostatnio odgrażałem, że zaproponuję coś w rodzaju "górskiej etapówki" przebiegającej drogami (a właściwie wariacjami na temat dróg) Podbeskidzia, tak teraz niniejszym nieśmiałą propozycję czynie... Jest to jednak wersja próbna, gdyż pomiary są czynione raczej na oko, bądź też z pamięci. Mam takie plany, aby kiedyś jednak pomierzyć i przejechać trasę wszystkich etapów (I już przejechałem, stąd pewność, że pętla liczy 34,2 km... a przyznam się, że siedząc przed mapą założyłem, że będzie miała 18... cóz... pewna niedokładność się mi tu wkradla ;) ). Część zrobię w tym roku, jednak z ostatnim etapem może być dla mnie duży problem, bo wydaje się być poza moim zasięgiem... z Równicy mam jakies 35 km do domu. Za to trasa III etapu wydaje się być w miarę dokładnie policzona (jej odległość). Ze szczególnym dystansem należy potraktować dane o stromości podjazdów, gdyż w niemal 100 procentach są one wytworem mojej fantazji ;), choć nie jest wykluczone, że są one zbliżone do rzeczywistosci ;).
I Etap
Jasienica - Jasienica, 239 km
Jasienica - Rudzica 5 km?- Roztropice - Pierściec - Iłownica - Landek - 23 km (znów droga do Jasienicy, na kępie Rudzickiej (1,1 km ok. 5 % nachylenia)) - Międzyrzecze - Mazańcowice (w Górnych hopek III kat; 1,1 km, ok. 6-7 %) 28 km - Mazańcowice Dolne (hopek 700 m 5-6 %) 32 km - Jasienica 34,2 km
7 pętli po ok. 34,2 km = 239 km
II Etap
Kęty - Międzybrodzie (Góra Żar), ok. 172 km
Kęty - Czaniec - Porąbka - Wielka Puszcza 20 km (Przełęcz Targanicka; II kat; 500 m 12 % nachylenia) - Targanice - Przełęcz Kocierska 27 km (I kat; 4000 m, ok. 7% nachylenia) - Łękawica - Oczków 39 km - Międzybrodzie Żywieckie - Międzybrodzie Bialskie - Porąbka 48 km - Wielka Puszcza... (razem 4 pętle)
... od Oczkowa jadąc, po czwartym minięciu Przełęczy Kocierskiej, w Międzybrodziu Żywieckim ok. 165 km zakręt w prawo na górę Żar (kat I; 6 km, nachylenie ok. 7 %)
III Etap
Wisła - Wisła (158.4 km)
Wisła Centrum - Wisła Czarne - Kubalonka (I kat; 2500 m, nachylenie ok. 8-9 %) - Wisła Głębce - Wisła Centrum 17 km.
Pętla x 9
IV Etap
Żywiec - Magurka Wilkowicka.
Indywidualna jazda na czas. ok. 40 km
Żywiec - Oczków 7 km ? - Międzybrodzie Bialskie 13 km - Przegibek 20 km (II kat 3500 m 6 % nachylenia) - Bielsko-Biała 28 km - Wilkowice 34 km - Magurka (kat specjalna 3600 m 12 % nachylenia).
V Etap
Etap Bielsko-Biała - Ustroń (Równica) ok. 190 km
Bielsko-Biała - Przegibek 12 km (II kat; 4700 m 5 %) - Międzybrodzie Bialskie - Tresna 22 km - Zarzecze - Rybarzowice - Buczkowice - Szczyrk 32 km - Orle Gniazdo (II kat; 2000 m 8 %) - Biały Krzyż 42 km (I kat 5000 m 6% nachylenia) - Wisła Centrum 55 km - Kubalonka 62 km (II kat; 3500 m, 5% nachylenia) - Koniaków - Ochodzita 72 km (I kat; ok. 4000 m, ostatnie 2 km nachylenie ok. 8-9 %) - Milówka - Żywiec - Oczków 97 km - Kocierz - Przełęcz Kocierska 107 km (I kat; 3500 m , przeciętnie ok. 6 % nachylenia) - Targanice - Przełęcz Targanicka 114 km (kat II; 1200 m ok. 10% nachylenia) - Międzybrodzie Bialskie 125 km - Przegibek 132 km (kat II; 3500 m ok. 6 % nachylenia) - Bielsko-Biała 140 km - Buczkowice 150 km - Orle Gniazdo (II kat; 2000 m ok. 8%) - Salmopol 155 km (I kat; 5000 m 6 % nachylenia) - Wisła Czarne 165 km - Kubalonka 168 (I kat; 2500 m, nachylenie ok. 8-9 %) - Wisła Centrum 176 km - Ustroń 185 km - Równica 190 km (I kat; 5000 m, ok. 8%).
Około 800 km do przejechania;
Premie górskie:
1 kategorii specjalnej (20 - 15 - 10 - 7 - 5 - 3 - 1),
19 kategorii I (12 - 8 - 5 - 3 - 1),
11 kategorii II (7 - 4 - 2 -1),
7 kategorii III (3 - 2 - 1 - 1 - 1) ;).
|