Historia
W roku 1988 Keizo Shimano, prezes znanej japońskiej firmy produkującej osprzęt rowerowy zadecydował, że czas najwyższy skończyć z archaicznym i niebezpiecznym sposobem przełączania biegów w rowerach szosowych. Dotychczasowe manipulowanie manetkami umocowanymi na rurze dolnej, chociaż skuteczne, było w wielu sytuacjach skrajnie niebezpieczne. Inżynierowie z biura konstrukcyjnego stanęli na wysokości zadania i już rok później trzech kolarzy belgijskiej grupy TVM otrzymało do przetestowania prototypy klamkomanetek łączących w sobie funkcję klamek hamulcowych i manetek przerzutkowych.
W roku 1990 pojawiły się po raz pierwszy w sprzedaży klamkomanetki funkcjonującego do chwili obecnej systemu STI. Miały one katalogowy symbol ST7400 i pierwotnie zaistniały wyłącznie w grupie Dura Ace.
Początkowo kolarze bardzo niechętnie odnosili się do nowego pomysłu, a sukces wynalazkowi utorowała o dziwo konkurencja! W roku 1992 Campagnolo zaprezentowało swój system klamkomanetek noszący nazwę ERGO. Stało się to początkiem moralnej śmierci manetek montowanych na rurze dolnej (down tube shifters). Tradycyjne manetki w kolarstwie profesjonalnym istnieją obecnie wyłącznie w pewnej specyficznej formie gdy montowane są na końcach lemondki w rowerach przeznaczonych do wyścigów na czas. We wszystkich współczesnych rowerach przeznaczonych do wyścigów ze startu wspólnego używa się wyłącznie zintegrowanych klamkomanetek.
Opis działania Na pierwszy rzut oka klamkomanetki Campagnolo i Shimano wyglądają bardzo podobnie. To co różni je od zwykłych klamek hamulcowych to istnienie dodatkowych małych manetek zamontowanych pod manetką hamulcową. Manetki te posiadają dwie osie obrotu: pierwszą zgodną z osią na której zamontowana jest klamka hamulcowa i drugą prostopadłą do niej. Podczas hamowania manetka przerzutkowa ugina się pod naciskiem klamki hamulcowej nie utrudniając w najmniejszym stopniu tego
procesu. Naciskając zaś na manetkę przerzutkową niewielką siłą skierowaną prostopadle do kierunku siły używanej podczas hamowania powoduje się przerzucenie biegu.
Klamkomanetki Campagnolo i Shimano pomimo iluzorycznego podobieństwa cechują się również istotnymi różnicami. Różnice te wynikają z zupełnie odmiennej metody "odejmowania" biegów. W górnej części, po wewnętrznej stronie lewej i prawej klamkomanetki znajduje się dodatkowa mała dźwignia. Dźwignia ta jest tak położona, że dokładnie na niej może opierać się kciuk. Manetka przerzutkowa położona pod klamką hamulcową i opisywana dźwignia znajdują się na wspólnej osi. Na tej samej osi wewnątrz klamkomanetki istnieje szpulka na którą nawija
się/ z której odwija się linka przerzutki. Mechanizm działania całości jest genialnie prosty: palce wskazujący i środkowy naciskają na jedną manetkę a kciuk tej samej ręki na drugą powodując w efekcie dodanie/ odjęcie biegu. Jak wszystkie proste mechanizmy, tak i ten cechuje się niezawodnością i dokładnością.
Charakterystyczne dla tego rozwiazania jest również całkowite ukrycie pancerza i linki przerzutkowej. Filozofia "odejmowania" biegów przyjęta przez japońskiego giganta jest zdecydowanie inna. Tak manetka przerzutkowa istniejąca pod klamką jak i sama klamka hamulcowa mają dwie osie obrotu prostopadłe do siebie. W tym rozwiazaniu kciuk pozostaje nieaktywny, a biegi dodaje się/ odejmuje naciskając tymi samymi palcami raz na górną a raz na dolną klamkę. Oczywiście, że obie klamki (manetki) nie mogą znajdować się na tej samej osi; połączone są one wewnątrz klamkomanetki przekładnią zębatkową zmieniająca kierunek oddziaływania siły.
Charakterystyczny dla tego rozwiazania jest również sterczący na zewnątrz pancerz z linką przerzutkową.
Cechy obydwu rozwiązań Prawdopodobnie dlatego, ze konstrukcja Campagnolo powstała później, Włochom udało się wyeliminować wszystkie wady opatentowanego dużo wcześniej pomysłu shimanowskiego. Wprawdzie klamkomanetki Shimano mają również swoich zwolenników, ale każda próba obiektywnego porównania obydwu rozwiązań obnaża niedoskonałości systemu STI.
Skomplikowanie konstrukcji klamkomanetek Shimano jest tak duże, że niektórzy mechanicy porównują je z zegarkiem. Tak jak zegarek zawodzi, tak i z każdym tysiącem przejechanych kilometrów rośnie zawodność klamkomanetek systemu STI i maleje precyzja przerzucania biegów. Na drugiej szali genialnie proste rozwiązanie Campagnolo gwarantuje niemal wieczną pracę w każdych warunkach pogodowych. Dość powiedzieć, że nie jest mi znany przypadek uszkodzenia klamkomanetek systemu ERGO z innego powodu niż kraksa! Należy też dodać, że ukrycie kabli pod owijką kierownicy dodatkowo zwiększa niezawodność włoskiego rozwiązania. Pojęcie takie nie istnieje w przypadku klamkomanetek shimanowskich. W rozwiązaniu Campagnolo istnieje możliwość stosunkowo taniej adaptacji pomiędzy systemami 8<=>9<=>10 biegowymi. Wystarczy wymienić jeden z elementów wewnętrznych co jest prostym procesem, możliwym do przeprowadzenia w każdych warunkach przez niewykwalifikowanego mechanika. Jednorazowe naciśnięcie dźwigni umożliwia w klamkomanetkach Campagnolo przełączenie biegów pomiędzy dwoma skrajnymi położeniami, np. z 1 do 8, lub odwrotnie. W klamkomanetkach Shimano nie jest możliwe przełączenie biegów o takiej rozpiętości; dodatkowo, maksymalna rozpiętość jest inna w przypadku dodawania i inna w przypadku odejmowania biegów. Nie jest to jednak jakąś istotną wadą, a raczej bardziej cechą rozwiązania japońskiego. Chociaż spotkałem się kiedyś z opinią pewnego zawodowego kolarza, który twierdził, że osobiście woli gdy konkurenci używają klamkomanetek systemu STI. Przy próbie ataku słyszy bowiem prędzej niż widzi, odgłosy wydawane przez wielokrotne naciśnięcie dźwigni STI Klamkomanetki systemu ERGO są wyraźnie większe od klamkomanetek systemu STI. Z tego powodu system STI preferują często osoby o mniejszych dłoniach, np. kobiety. Jest to znowu bardziej cecha, aniżeli wada.
Kompatybilność Nie ma żadnej kompatybilności pomiędzy manetkami Shimano a tylną przerzutką Campagnolo lub odwrotnie. Systemy STI oraz ERGO różnią się bowiem również długością wyciąganej linki pomiędzy indeksowanymi położeniami i z tego powodu mogą prawidłowo współpracować wyłącznie z przeznaczonymi dla nich przerzutkami. Nie istnieją natomiast żadne problemy z kompatybilnością pomiędzy klamkami hamulcowymi z zestawu STI i hamulcami Campagnolo lub klamkami hamulcowymi z zestawu ERGO i hamulcami Shimano.
Przez długi okres czasu produkowane były klamkomanetki firmowane przez Sachs'a, a będące wierną kopią
klamkomanetek Campagnolo. Był to produkt bądź Sachs'a na licencji Campagnolo, bądź też produkt Campagnolo wyłącznie dla sieci dystrybucyjnej Sachs'a. Klamkomanetki te nie różniły się niczym ani z wyglądu, ani też pod względem zasady działania i niezawodności od oryginalnych campagnolowskich. Jedyna różnica polegała na tym, że były one kompatybilne wyłącznie z przerzutkami Shimano! Bez ewentualnej adaptacji niemożliwa jest prawidłowa współpraca klamkomanetek Sachs'a z przerzutkami Campagnolo.
Przy okazji rozważań o kompatybilności nie wolno zapomnieć o istnieniu klamkomanetek firmowanych przez Modolo, a noszących nazwę Morphos. Klamkomanetki te bowiem jako jedyne mają tak specyficzną konstrukcję, że możliwa jest ich błyskawiczna adaptacja "w locie" pomiędzy systemami Shimano Û
Campagnolo, oraz pomiędzy systemami 8 Û
9 biegowymi!
Jak widać to na rysunku po lewej, klamkomanetki te obsługuje się wyłącznie kciukiem. Posiadają one bowiem dwie małe manetki, na wzór pojedynczej manetki w systemie Campagnolo. Jedna z nich służy do dodawania, a druga do odejmowania biegów.
| ||||||||||
|
|