ROZWÓJ PEDAŁÓW ZATRZASKOWYCH

autor: Kuba Plieth

 

(zdjęcia zamieszczone zostały dzięki uprzejmości producentów)

15 lat temu temat ten nie wywołałby wielkiego zainteresowania. W świecie poważnego kolarstwa szosowego panował bowiem jeden jedyny typ pedałów - z "noskami" - których kształt nie zmienił się właściwie od początku 20-go wieku.

Co więcej, panował jeden producent - włoska firma Campagnolo, której założyciel Tullio Campagnolo słynął z konserwatyzmu. Jedyne eksperymenty w dziedzinie pedałów to zabiegi czysto kosmetyczne, np anodyzowanie (na czarno) aluminiowych platform w grupie Super Leggerio, lub stosowanie tytanowych osi (bardzo zresztą łatwo pękających) w niektórych rocznikach słynnej grupy Super Record.

Pedały z noskami (poniżej na prawo) działały w prosty sposób - stopę wkładało się do metalowego "noska" przyczepionego do pedału. Dzięki "blokowi" przykręconemu do podeszwy (poniżej na lewo) po zaciśnięciu paska stopa przylegała do pedału w stałej pozycji - z bardzo małą swobodą ruchu z boku na bok.

Warto może na marginesie  wspomnieć o istotnej rzeczy. Pedały mianowicie przykręcane są do korb z jednej strony gwintem prawym, a z drugiej lewym. Powszechnie stosowany gwint w pedałach szosowych wynosi 9/16" x 20 tpi, ale istnieją przynajmniej trzy inne rozmiary.

W latach 80-tych tylko dwie firmy usiłowały przeciwstawić się dominacji Campagnolo. Były to: słynne dzisiaj Shimano i mniej znany Mavic. Ale to jednak nie one wyprodukowały pierwsze pedały bez nosków - zatrzaskowe lub "kliki" - czyli takie w których dzięki specjalnego blokowi kolarz wpina nogę do pedału i wypina ja ruchem w bok!

Niewielu pamięta dziś, że włoska firma Cinelli już w 1978r sprzedawała bardzo prymitywne pedały bez noska (źródło: Cycle Sport Jan 2001). Działały one w następujący sposób: kolarz wsuwał stopę z boku w rodzaj szyny wbudowanej w pedał, a następnie schylając się, ręcznie wpinał stopę w nieruchomej pozycji. "Uwalniało" się stopę również ręcznie. Dowodem jak skrajnie niebezpieczny i niewygodny (z powodu zablokowanej stopy) był ten system jest to, że zupełnie się on nie przyjął.

Tak naprawdę to wynalazcy już pod koniec 19-tego wieku opatentowali kilka różnych rodzajów pedałów zatrzaskowych, jednak żaden z tych patentów się nie przyjął. Opatentowane zostały pedały magnetyczne lub na przyssawkę, ale kolarze pozostali wierni pedałom z noskami przez następne 100 lat.

Najważniejsze postępy w dziedzinie klików dokonane zostały dzięki współpracy podjętej przez francuskiego mistrza szosy Bernarda Hinault z firmą Look, która już wcześniej opatentowała nowy but narciarski wpinający się swobodnie do narty. Wynik tych doświadczeń widoczny jest poniżej - pierwszy pedał Look'a z 1984r.

Bernard Hinalult w ten sposób został pierwszym kolarzem w profesjonalnym peletonie używającym "nowych" pedałów zatrzaskowych i pierwszym, który wygrał Tour de France używając właśnie takich pedałów w 1985r. Właściwie oprócz drobnych przeróbek dzisiejszy pedał Look'a niewiele się różni - nadal stosowane są identycznego kształtu pojedyncze, trójkątne bloki mocowane do podeszwy buta trzema śrubami.

Cały pedał wykonany jest najczęściej ze stopu aluminiowo-magnezowego. Ze zdjęcia widać, że z przodu pedału (na zdjęciu z lewej strony) znajduje się miejsce w które aby się wpiąć najpierw wkłada się przednią cześć bloku, a następnie wciska się tylną cześć w tył pedału. Z tylu znajduje się zawias na sprężynie, powodujący, że wciskając stopę z góry można się wpiąć, ale bez wyłamania bloku nie jest możliwe aby but wyskoczył. Wypinanie zaś jest możliwe poprzez wykonanie ruchu piętą w bok.

Pedały zatrzaskowe Look'a były rewolucyjne z dwóch głównych powodów; po pierwsze umożliwiały wpinanie i uwalnianie stopy swobodnie i bez niewygodnego i niebezpiecznego schylania się podczas jazdy aby poluźnić np. pasek w tradycyjnym pedale z noskiem.

Po drugie dawały one podczas jazdy swobodę stopie na wykonywanie bocznych ruchów - stopa nie była "zamrożona" w jednej pozycji. Produkowane były (i nadal są) dwa rodzaje bloków - czarne, które dają mało swobody, i czerwone, umożliwiające aż 9 stopni swobody rotacji w bok (rysunek 1).

Rys. 1

Rys. 2

Niestety pedały te mają swoje wady. Pomimo tego, że pięta może poruszać się na boki, pedały nie pozwalają na żadne ruchy boczne całej stopy (chodzi o tzw. "lateral movement"). Z tego powodu mówi się niekiedy, że to stopa dostosowuje się do pozycji pedału a nie na odwrót.
Bloki wycierają się w typowy sposób powodując, że nowe bloki bardzo mocno trzymają stopę w pedale a stare na odwrót. Korzystając ze starych, wytartych bloków można bardzo łatwo niechcący wyrwać stopę z pedału, co podczas szybkiej jazdy bywa bardzo niebezpieczne!
Ta druga wada jest do pewnego stopnia zminimalizowana w nowszych, wysokiej klasy pedałach Look (np. PP396), w których można regulować stopień swobody ("free float") pokrętłem umieszczonym z tylu pedału (rysunek 2, oraz zdjęcie poniżej).

PP396


Problem ten pokonany został w pedałach szosowych firmy Time - właściwie jedynym prawdziwym konkurencie dla Look'a. Pedały Time'a działają na kapitalnie prostej zasadzie. Mianowicie blok stworzony jest z dwóch osobnych części przykręconych oddzielnie do podeszwy jeden za drugim (poniżej po lewej).

 

Jedna część bloku przytrzymuje stopę do pedału a druga odpowiada za swobodę poruszania tejże w pedale. Zdjęcie klasycznego pedału Time'a współpracującego z takim "podwójnym blokiem przedstawia zdjęcie po prawej.

 

Dzięki temu rozwiązaniu zapobiega się niepożądanemu wypięciu nie tracąc niczego ze swobody z jaką można poruszać stopą w pedale. A swobody tej jest dużo: według Time'a 10 stopni rotacji PLUS dodatkowa możliwość poruszania stopą na boki w zakresie ± 2.5 mm. Z powodu tych możliwości pedały te dostosowują się do kolarza a nie na odwrót.

Firma Time twierdzi też, że system ten usytuowuje podeszwę bliżej osi pedała - 8.5mm - niż jakikolwiek inny, zwiększając sprawność pedałowania. Niestety większość butów szosowych nie jest dostosowana do użycia z Time'ami i wówczas trzeba stosować specjalny adapter, który sam ma prawie 1cm grubości (adapter wkręca się na trzy śruby w stylu Look'a, po czym do adaptera wkręca się dwie części bloku Time).

Time twierdzi, że swoboda, która dają ich pedały zapobiega najczęściej problemom ze stawami, kolanami itp. Trzeba przyznać, że jest w tym przynajmniej trochę prawdy - istnieją profesjonalni kolarze, którzy nie wyjada na rowerze wyposażonym w jakiekolwiek inne pedały. Niedawno temu polski kolarz Grzegorz Gwiazdowski w dużym stopniu obwiniał pedały (przeszedł z Time'ów w grupie Cofidis do grupy La Francaise de Jeux, gdzie sponsorem była firma Look) przedwczesnemu zakończeniu swej kariery z powodu chronicznych bólów w stawach.

Time produkuje także tańsze pedały działające na zasadzie Look'ów (nazywają się Time MID, patrz poniżej na lewo) i słynne pedały do rowerów górskich/przełajowych Time A.T.A.C. (poniżej na prawo).

Generalna wada pedałów Time? Są one stosunkowo ciężkie.

...Campagnolo - ciąg dalszy

Być może warto w tej chwili powrócić do słynnej firmy Campagnolo, która już we wczesnych latach 1990-tych produkowała pierwsze wersje pedałów zatrzaskowych.

Były to straszne prymitywy - oto zdjęcie z katalogu Campagnolo z roku 1991

Późniejsze lata także nie słynęły z innowacji; firma po prostu sprzedawała modele pedałów Look'a sprzed paru laty, oznaczając je nazwa "Campagnolo". Istnieją dzisiaj podobni "podrabiacze": Exus i Vitus to przykłady dwóch firm produkujących mniej czy bardziej wierne kopie pedałów Look'a - nie wiadomo czy na zasadzie licencji czy też po prostu firma Look nie broni swoich patentów niczym IBM przed laty.

Prawdziwego przełomu w konstrukcji pedałów zatrzaskowych dokonało Campagnolo dopiero w 1998r, kiedy wprowadzono na rynek pedały Pro-Fit. Pięknie wykonane pedały wyróżniają się tym, że są wyjątkowo małe i lekkie - wersja Record waży 266 gramów (dwa pedały!) - a przy tym używa się do nich bloków mniej więcej tej samej wielkości i kształtu jak Look'a - zdjęcie poniżej na lewo

 

Podobnie jak w pedałach Look, jednoczęściowy blok wymaga ręcznej regulacji naprężenia z tylu pedału.


Prawdziwie rewolucyjny system wymyśliła firma Speedplay, chwaląca się najlżejszymi pedałami ze wszystkich. Niektóre z nich ważą zaledwie 150g!

  Oto model Zero

 

 

 

A to pedał wraz z przypiętym do niego blokiem. Prawda, że wielkość bloku jest szokująca?

 

Tutaj zaś widać w zbliżeniu jak wygląda taki blok. O ile generalnie w butach szosowych chodzi się z trudnością, to w butach z przykręconymi blokami Speedplay jest to prawie w ogóle niemożliwe.

Trzeba jednak pamiętać, że "prawdziwy" ciężar to ciężar pary pedał razem z blokiem i biorąc to pod uwagę "pedały" Speedplay ważą mniej więcej tyle, co normalne Look'i. W tym systemie jednak role pedała i bloku są odwrócone - to pedał w kształcie lizaka wchodzi w blok a nie na odwrót. Dzięki temu same pedały są bardzo lekkie, ale co więcej są one bardzo małe, co zmniejsza prawdopodobieństwo uderzenia pedałem o ziemie na ostrych wirażach.


...co to SPD?

Skrót SPD często powoduje sporo zamieszania i trzeba przyznać, że generalnie jest on niepoprawnie używany. W Polsce często poprzez "SPD" nazywa się potocznie wszelkie pedały zatrzaskowe, natomiast w Anglii skrót ten oznacza pedały MTB, czyli takie do których bloki schowane są we "wnęce" w podeszwie buta. Ale tak naprawdę SPD jest skrótem od "Shimano Pedalling Dynamics" i oznacza tylko pedały z tej serii produkowane przez tą firmę.

Są więc w tej serii pedały SPD tak szosowe jak i MTB. Pedały MTB (lub do jazdy przełajowej) działają na trochę innej zasadzie, ale warto je wspomnieć, ponieważ wielu szosowców używa ich do zimowego treningu (bardzo trudno jest je zapchać błotem) lub do jazdy miejskiej (ponieważ blok jest "schowany" można zupełnie normalnie chodzić w kolarskich butach po chodniku).

Pedał MTB firmy Time - model A.T.A.C. pokazano na zdjęciu już wcześniej. Działają one w genialnie prosty sposób: dwie sprężyny utrzymają blok w miejscu, a co więcej pedały są dwustronne!


...Shimano

Podobnie jak sporo sprzętu szosowego japońskiej firmy Shimano, pedały szosowe SPD-R mocno opierają się na "tradycji" MTB, z tym, że oczywiście używa się ich z butami szosowymi. Pedały są bardzo małe i stosuje się do nich metalowy blok przypominający te, których się używa do pedałów MTB. Oto najlepszy model z grupy Dura Ace - PD-7700.

Trzeba przyznać, że pedały są pierwszorzędne - używa ich najlepsza drużyna profesjonalna na świecie, Mapei - ale ich ekstremalnie mały rozmiar powoduje często wspominany wcześniej problem: mianowicie, przy bardzo długiej jeździe niektórzy kolarze meldują o strasznym bólu w piętach - z tego powodu zalecane jest używanie z nimi butów o bardzo mocnej i sztywnej podeszwie.


Jeden z najnowszych wynalazków w dziedzinie pedałów szosowych to pedały Power, które zaczęły być używane przez niektórych w profesjonalnym peletonie parę lat temu. Maja one oś obracającą się tylko w jednym kierunku (trochę jak wolnobieg) i producent twierdzi, że dzięki temu eliminują one wszelkie tzw. "martwe momenty" podczas obrotu korbami, zwiększając wydajność pedałowania. Niestety są one strasznie drogie (kosztują około $500!!). Pomimo ich dużej popularności u niektórych sprinterów, większość peletonu pozostała przy "tradycyjnych" pedałach Look, Time itp.

Dokąd wiec dąży wynalazczość w dziedzinie pedałów zatrzaskowych? Ostatni profesjonalny kolarz szosowy używający pedałów z noskami - Irlandczyk Sean Kelly - przeszedł na emeryturę w 1994r, a cały dzisiejszy peleton bez wyjątku używa zatrzaskowych. (Pedały z noskami często widywane są nadal w kolarstwie torowym u sprinterów, którzy chcą uniknąć za wszelka cenę niepożądanego wyskoczenia stopy z pedału.)

Czy zostanie wynaleziony optymalny pedał, posiadający najlepsze cechy tych wszystkich o których wspomniałem, a nie mający ich wad? Pedał super lekki, z którego nie ma szansy wypiąć się niechcący, ale który także daje stopie wielki luz? Pedał o super cienkim profilu, umożliwiający maksymalne pochylanie roweru przy zakrętach bez zahaczania o ziemię? Pedał którego bloków nie trzeba co chwile zmieniać z powodu ich wytarcia się, a które można zamocować w każdym bucie kolarskim?

Mało prawdopodobne. Przynajmniej jak na razie coraz to nowi producenci produkują coraz to bardziej różniące się pedały. Jest coraz większy wybór ale pedały mają coraz mniej wspólnych cech i prawie w ogóle nie ma pomiędzy nimi kompatybilności. Być może prawdziwy postęp nadejdzie z wynalazkiem, dzięki któremu dotychczasowe pedały zatrzaskowe przejdą do historii, tak jak stało się to w roku 1984 z pedałami z noskami.


KRÓTKA HISTORIA PEDAŁÓW ZATRZASKOWYCH:

1868 Pierwsza prymitywna wersja pedału z "noskiem".

1895 W USA powstają dwa biura patentowe - jedno poświecone tematyce rowerowej, a drugie dla patentów   we wszystkich innych dziedzinach.

1895 Pojawiają się pedały na przyssawkę.

1897 Pojawiają się pierwsze pedały na magnes.

1900 Pierwsze pedały z noskiem i paskami.

1947 Pojawiają się pedały z paskami "Binda" - pasek można regulować na "quick release".

1957 Campagnolo produkuje pedały z noskami "Nuovo Record".

1973 Pierwszy patent na "nowoczesny" pedał zatrzaskowy - M-71 firmy Cinnelli.

1983 Look patentuje swoje pedały zatrzaskowe.

1985 Bernard Hinault wygrywa Tour de France używając pedały Look'a.

1986 Pedały Look dostępne publicznie.

1988 Opatentowane zostają pedały Time.

1989 Opatentowane zostają pedały Speedplay.

1990 Shimano patentuje pedały SPD do rowerów górskich.

1998 Wchodzą na rynek pedały Power.

 

POWRÓT